Tragedia w Szczawnie-Zdroju. 42-latek zmarł po interwencji policji. Rodzina żąda wyjaśnień

Tragedia w Szczawnie-Zdroju. 42-latek zmarł po interwencji policji. Rodzina żąda wyjaśnień
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W Szczawnie-Zdroju doszło do dramatycznych wydarzeń, które zakończyły się śmiercią 42-letniego mężczyzny. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia na policję o awanturującym się mężczyźnie, który miał być pod wpływem narkotyków i zachowywać się agresywnie. Jak relacjonuje wałbrzyska policja, mężczyzna miał zagrażać swoim bliskim, a w mieszkaniu mogły znajdować się noże.

Przebieg interwencji

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, przez kilkadziesiąt minut próbowali nakłonić mężczyznę do spokoju. Jak podkreśla policja, priorytetem było bezpieczeństwo zarówno 42-latka, jak i jego rodziny. W pewnym momencie matka mężczyzny zdołała opuścić pomieszczenie, a ojciec, mający problemy z poruszaniem się, zbliżył się do policjantów.

Mimo długotrwałych negocjacji, mężczyzna miał przewrócić szklany stół, wybić szybę w drzwiach, a następnie ruszyć w kierunku funkcjonariuszy z nożem i nogą od stołu, grożąc im pozbawieniem życia. Wtedy jeden z policjantów użył paralizatora. Ponieważ mężczyzna wciąż był agresywny, zastosowano siłę fizyczną i kajdanki.

Mercedes-BenzReklama

Śmierć w karetce

Po obezwładnieniu 42-latek został przekazany zespołowi pogotowia ratunkowego. Jak informuje policja, jego zachowanie nie uległo zmianie – nadal był pobudzony i agresywny. Ratownicy zdecydowali się położyć go na noszach i zabezpieczyć pasami. Wtedy mężczyzna nagle zaczął tracić oddech i przytomność, doszło do zatrzymania akcji serca. Mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

Policja podkreśla, że do zatrzymania krążenia doszło w karetce, a nie w miejscu zamieszkania, co ma być odpowiedzią na pojawiające się w sieci nieprawdziwe informacje. Sprawą zajęła się prokuratura, która zleciła sekcję zwłok. Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu zarządził również wewnętrzne czynności wyjaśniające. Wstępne ustalenia nie wskazują na nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy.

Rodzina zmarłego nie zgadza się z tą wersją wydarzeń i domaga się szczegółowego wyjaśnienia okoliczności śmierci 42-latka. Czy użycie paralizatora i siły fizycznej było adekwatne do sytuacji? Czy istniał związek między przebiegiem interwencji a zgonem? Na te pytania odpowiedzą biegli i śledczy. Sprawa budzi ogromne emocje w lokalnej społeczności.

Źródło: Zarząd Terenowy NSZZ Policjantów w Wałbrzychu

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →