W miniony weekend kibice Skalnika Czarny Bór mieli powody do zadowolenia. Drużyna rozegrała wyjazdowe spotkanie w Wałbrzychu, gdzie zmierzyła się z miejscowym Gwarkiem – beniaminkiem, który do tej pory radził sobie zaskakująco dobrze. Mimo że gospodarze słyną z młodego, szybkiego i wybieganego składu, podopieczni sztabu Skalnika podeszli do tego meczu niezwykle skoncentrowani i już od pierwszych minut narzucili swoje warunki.
Błyskawiczny początek i dwa ciosy
Wszystko zaczęło się w 8. minucie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Bejnarowicza, Morawski przedłużył piłkę głową, a akcję zamknął kapitan Kois, wpisując się na listę strzelców. Zaledwie chwilę później, po podaniu Skrzypińskiego, na 2:0 podwyższył Łatka. Gwarek próbował odpowiedzieć – stworzył dwie groźne sytuacje, ale w bramce pewnie interweniował Chrebela, utrzymując korzystny wynik.
Trzeci gol i kontrola gry
W 30. minucie Łatka popisał się dokładnym podaniem do Skrzypińskiego, a ten młody pomocnik minął bramkarza rywali Łuszczyka i skierował piłkę do pustej siatki. Do przerwy więcej bramek nie padło, choć obie drużyny starały się grać ofensywnie. Po zmianie stron miejscowi przez kwadrans mocno atakowali, co przyniosło im kontaktowego gola po składnej akcji. Skalnik jednak szybko opanował sytuację i w końcówce przypieczętował zwycięstwo. Bejnarowicz został sfaulowany w polu karnym, a rzut karny na gola zamienił Grzesiak, ustalając wynik na 4:1.
Skład i zmiany
Trener Skalnika desygnował do gry następującą jedenastkę: Chrebela – Kois, Warchał, Słomowicz (70′ Baraniec), Grzesiak – Morawski, Bejnarowicz, Paweł Lasek (75′ Emeka), Patryk Lasek, Skrzypiński (78′ Mokrzycki) – Łatka (85′ Wiśniewski).
Dla Skalnika to ważne zwycięstwo, które buduje morale przed kolejnymi spotkaniami. Gwarek, mimo porażki, pokazał, że drzemie w nim potencjał – młody zespół z pewnością jeszcze nie raz sprawi problemy rywalom. Kolejny mecz czarnoborzan już wkrótce – kibice liczą na podtrzymanie dobrej passy.
Źródło: LZS Skalnik Czarny Bór
Fot. facebook.com

